środa, 23 października 2013

Wyścig szczurów.

Problem jest a pewnego czasu dotyczył i mnie. Ile to razy patrzyłam na inne dzieci i zastanawiałam się, czemu to moja córka nie mówi tak dużo jak ta dziewczynka? A czemu jeszcze nie chodzi, przecież ten chłopczyk jest młodszy i już potrafi? Praktycznie na każdej stronie można sprawdzić, co takie 13 miesięczne dziecko potrafi już zrobić, a tu niespodzianka! Oliwia jeszcze tego nie potrafi! Czemu ona tak wolno się rozwija? Może powinnam iść do lekarze? Może to, może tamto..?

Otóż każde dziecko rozwija się w swoim tempie a im większe maluchy, tym więcej wychodzi różnic między nimi, bo rozwój dzieci przebiega w sposób bardzo zróżnicowany. Istnieją tabelki, w których podaje się standardowe umiejętności maluchów w poszczególnych miesiącach życia, ale nie należy brać ich za żaden schemat i martwić się, jeżeli niemowlę umiejętności z jakiejś rubryki nie posiądzie na czas! Dlatego nie poganiajmy naszych dzieci, tylko im w tym rozwoju pomagajmy!

I jeszcze jedno: nie słuchajcie głupich opowieści mam, które zbytnio przechwalają swoje dziecko, bo takie przechwałki zazwyczaj mijają się z prawdą. Setki razy słyszałam o 4-miesięcznych dzieciach, mówiących „mama” i „tata”, 7-miesięcznych dzieciach, które już same potrafią chodzić i o 10-miesięcznych dzieciach, które potrafią już korzystać z nocnika i w pełni wiedzą, do czego służy.


Ja już od dłuższego czasu tym się nie przejmuję. Oliwia nadal mówi tylko „mama, tata, dada, baba”, nadal nie umie sama chodzić, a nocnik w dużej mierze służy jej do trzymania w nim zabawek. Jest normalnym i w pełni zdrowo się rozwijającym dzieckiem i z żadnym innym nie będę jej porównywać.

Na koniec odbiegnę nieco od tematu, bo muszę się pozachwycać piękną, złotą jesienią! Jest ciepło, nie pada, nie wieje! Kocham, kocham, kocham taką jesień! Oliwia natomiast kocha grzebać w liściach, co zostało oczywiście uchwycone na zdjęciach. :)
 











Sweterek - H&M
Szalik (mój!), Spodnie - C&A
Buty - Reebok
Spineczka - Momilo

8 komentarzy:

  1. Prawda, święta prawda! i to o rozwoju i o jesieni :) chociaz ja dzisiaj sie obuidzilam a za oknem mgła.... ale juz sie rozpogadza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rano u mnie też nie jest za ciekawie, ale za to później tak słońce grzeje, że aż zastanawiam się, czy to jesień czy wiosna ;)

      Usuń
  2. zazdroszczę Wam spacerów wśród jesiennych liści. Ja póki co nie ogarniam się z dwójką maluchów na tyle, by pojechać gdzieś do parku, itp. Póki co zaspokajam się okolicą osiedla...
    A co do osiągnięć dzieci - było nas w domu cztery i każda ciut inaczej, w swoim tempie się rozwijała. Jedna mega szybko mówiła, druga za to dłuuuuugo podstawy, z chodzeniem i innymi sprawami podobnie pewnie. Nie ma co porównywać tylko cieszyć się z osiągnięć swojego malucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! ja podobno byłam baaardzo powolna - i w mówieniu i w chodzeniu, natomiast brat wszystkiego uczył się znacznie szybciej. i nie było z tego powodu tragedii, bo mimo że w różnym tempie, to rozwijaliśmy się zdrowo i prawidłowo. :)

      Usuń
  3. uroczo wygląda w tych liściach;) jeśli chodzi o przechwalanie - zawsze tak było, jest i będzie. Nieraz będąc z bratem w piaskownicy słyszałam o małych geniuszach ;P Oliwia ma na wszystko czas;]

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem tu pierwszy raz ale bardzo mi sie podoba :D bede wpadac pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń