czwartek, 21 listopada 2013

Matka (nie)idealna.

Niemalże na każdym kroku atakują nas reklamy, pokazujące matki jako kobiety idealne: piękne, zadbane, z promienistym uśmiechem na twarzy, spokojne i opanowane, z ciepłym obiadem dla męża wracającego z pracy, podczas gdy dziecko spokojnie bawi się w idealnie wysprzątanym mieszkaniu.

Ja się pytam: zna ktoś taką kobietę? Jak tak, to z chęcią ją poznam i wyciągnę z niej jej niezawodne sposoby, jak być tą perfekcyjną. Bo mi do takiej sporo brakuje. Często popełniam błędy. Czasem nieświadomie, czasem z premedytacją, których później żałuję. Zdarza mi się krzyknąć na dziecko, kiedy po raz setny ciągnie za kable albo czepia się moich nóg, gdy próbuję cokolwiek ugotować. Zdarza mi się przeklnąć pod nosem, kiedy znów budzi się w nocy i chce do naszego łóżka. Zdarza mi się pogderać, jak to jest mi źle i niedobrze. Zdarza mi się nie sprzątać w mieszkaniu, bo po co, skoro zaraz znów przejdzie przez nie tornado?

Co do wyglądu, chyba aż tak źle nie jest. No może te włosy, przydałoby się w końcu podciąć końcówki. I paznokcie. Chociażby je pomalować. W sumie przydałoby się jeszcze odrobinę schudnąć. I zainwestować w jakiś ciuch, żeby było z czym wyjść do ludzi. Nie pogardziłabym również 10-godzinnym snem, może zniknęłyby mi wory pod oczami.

No cóż, uroki macierzyństwa. ;)

Jest jednak ktoś, dla kogo idealna jestem mimo wszystko. Tak, to Oliwia. Nieważne, jak będę wyglądać, jak bardzo będę niewyspana i marudna, jak długo jej będę gderać nad uchem – codziennie obdarowuje mnie swoim przepięknym uśmiechem, który tak wiele dla mnie znaczy. Codziennie widzę, jak bardzo jestem dla niej ważna i jak bardzo mnie potrzebuje. Codziennie widzę jej radość, gdy mnie zobaczy po przebudzeniu. I to jest dla mnie najważniejsze – być idealną dla NIEJ.










Sweterek - Second Hand :)
Body - H&M
Spodnie - Pepco
Buty - Zara
Komin - Maluch
Opaska - Momilio

5 komentarzy:

  1. Skoro jestes idealna dla niej to znaczy ze tak po prostu jest i tego sie trzymaj :) a posprzatane mieszkanie to nuda ;) heh u mnie tornado jak na razie Maż robi ale niedlugo Mała dojdzie wiec juz wcale sensu sprzątania nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to mam paniczny lęk pt: "a co jeśli ktoś zaraz do nas przyjdzie"? - a tu łóżko niepościelone, zabawki porozrzucane, okruchy na podłodze po herbatnikach... ale cóż, na porządek póki co nawet nie liczę. ;D

      Usuń
    2. haha - ten lęk znam znakomicie! :) ostatnio dokładnie na ten temat sobie czasem rozmyślam. Zdarza mi się chodzić po domu nieumalowana i rozczochrana po dywanowych wygłupach i tak sobie gadam do córki, śmiejemy się i nagle - patrzę w lusterko i szok. JAK JA WYGLĄDAM! I wtedy ogarnia mnie zdziwienie - jej to nie przeszkadza! :)

      Usuń
    3. Ja widzę, że jednak te babki z reklam to są całkiem nierealne :), a te prawdziwe mamy to maja własnie takie dylematy jak my. Dobrze, że mamy te blogi i możemy na nich pokazywać to nasze prawdziwe życie :) Pozdrawiam serdecznie, również totalnie nieperfekcyjna Mama A.

      Usuń
  2. Witam serdecznie,
    Chciałabym przedstawić dwie facebookowe zabawy. Mam nadzieję, że nagrody przypadną komuś do gustu i zechce się przyłączyć :) Ponieważ już niedługo święta, w jednej z tych zabaw do wygrania są książeczki dla dzieci o tematyce świątecznej. Wygrywają aż trzy osoby! W drugiej rozdawajce również wygrywają trzy osoby, za to nagrodami będzie wspaniała pamiątka w formie zdjęć w krysztale! Z całą pewnością warto wziąć udział. Zasady są niezwykle proste i w bardzo łatwy sposób można zdobyć fajne nagrody :)

    A jeśli macie w domku jakąś małą księżniczkę to na Babylandii i dla niej znajdzie się ciekawa zabawa z pięknymi nagrodami :)

    Nie chce nadużywać gościnności i nie będę wklejała tutaj linków. Jeżeli ktoś jest zainteresowany to serdecznie zapraszam na mój profil, tam znajdują się blogi "Książeczki synka i córeczki" oraz "Babylandia". Banerki znajdują się na paskach bocznych. Klikając w nie traficie na te rozdawajki :)

    Od razu chcialabym bardzo przeprosić za tą autopromocję. Wiem, że wiele osób ma czegoś takiego po dziurki w nosie, jeszcze więcej z pewnością uważa to za brak wychowania czy też szacunku. Ja z całą pewnością mam w zamierze jedynie poinformowanie choć grupki ludzi o tych zabawach. Wiele takich osób dziękuję mi za informacje, ponieważ inaczej nie mieliby o niej pojęcia. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie tak samo :) W razie czego proszę usunąć to zaproszenie...
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń