sobota, 2 listopada 2013

Urok tkwi w prostocie.

Moje dziecko nie jest tu żadnym wyjątkiem, bo chyba każde dziecko najbardziej na świecie lubi proste zabawki (a także rzeczy, które w żadnym wypadku zabawkami nie są). Nawet nie trzeba się wiele wysilać, by dać dziecku radość.


Żeby nie było - kupuję dziecku zabawki - grające, świecące, wibrujące… Oczywiście w granicach rozsądku – pieniędzmi nie sramy. Takie zabawki cieszą… na chwilę. Na początku dziecko pobawi się 15 minut, później 10, 5… Aż w końcu zabawkę rzuci w kąt i raz na jakiś czas sobie o niej przypomni.

Moja Oliwia zamiast tego, lubi bawić się łyżkami, przerzucając je z jednej do drugiej miski, lubi rzucać zakrętkami od słoików o ziemię i patrzeć, jak się kręcą, lubi przekładać orzechy ze słoików i wiele innych prostych czynności. Nie powiem, że jej się to nigdy nie znudzi, bo bym skłamała, ale zajęcia te pochłaniają ją przynajmniej na pół godziny. :)

Oprócz tego książki - ona ich nie lubi, ona je wręcz ubóstwia! Non stop przegląda je od początku do końca i od końca do początku, wskazuje palcem rzeczy, które ją interesują i oczekuje, że ktoś jej powie, co to jest. Bardzo mnie to cieszy, czekam tylko na to, kiedy w pełni będę mogła jej przeczytać jakąś bajkę.

Może podzielicie się drodzy rodzice, jak Wy bawicie się ze swoimi pociechami w domu, z chęcią wypróbowałabym Waszych zabaw na własnym dziecku. :)

Jak zawsze na koniec wrzucam zdjęcia ze spaceru. Muszę się pochwalić, że Oliwia SAMA chodzi! Boi się jeszcze troszeczkę, kiedy nie widzi nikogo obok i wtedy pewniej czuje się raczkując. Oczywiście na zdjęciach nie mogłam uwiecznić jej samodzielnego chodzenia, bo wredota lubi mi robić na złość i musiała cały czas chodzić ze mną za rękę bądź też czepiać się mojej nogi. Życie. :) 










Bluza - Zara
Spodenki - H&M
Buty - Reebok
Czapka - Sweet & Love
Komin - Allegro :)

8 komentarzy:

  1. Urocza czapa:)
    Zapraszam do nas: memoriems.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też mi się podoba. :) A Waszego bloga odwiedzam za każdym nowym postem. :)

      Usuń
  2. Nasz pomysł już Ci sie nie przyda, bo Oliwka za duża, ale Laura niedawno całą godzinę spędziła na tarmoszeniu szeleszcącej folii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj pamiętam te czasy, kiedy Oliwia miała frajdę z szeleszczącej folii czy papierków po cukierkach. :D

      Usuń
  3. Śliczna córeczka !
    Imię super , bardzo mi się podoba ;] było na Naszej liście ;)
    Zabawki ? Moja Pola należy do tego grona " bawię się niczym " , bądź " miski, łyżki - przybywajcie " :D
    Zabawki kolorowe, wibrujące nie raz drogie mają 5 minut i poszły w kąt :D
    Ale Pola zadowolona ! :)

    Pozdrawiam ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :) wychodzi na to, że dziecku nie potrzebne zabawki, bo zabawę i tak sobie jakąś znajdzie. :p
      również pozdrawiam!

      Usuń
  4. ogladnelam sporo zdjec Oliwki, ale ona sliczna <3 !!!

    OdpowiedzUsuń