środa, 21 maja 2014

Zaparcia nawykowe.

Nigdy nie sądziłam, że KUPA, a może raczej częsty jej brak, może spędzać mi sen z powiek.  Że może doprowadzić do wykończenia nas – rodziców, a przede wszystkim dziecko.

Jak to lekarz stwierdził, zaparcia te mogą być spowodowane naszym pobytem w szpitalu (o którym pisałam TU). Strach przed zabiegami i niemiłe uczucie (a może nawet i ból) przy oddawaniu moczu doprowadził do paraliżującego strachu u Oliwii, że tam na dole coś dzieje się nie tak.

W psychice tej maleńkiej istoty zrodziło się przekonanie, że robienie kupy boli. Nie robi jej przez 5-7 dni, wstrzymuje ją z całych sił, trzęsie się, płacze i non stop wisi na rękach. Dwa razy musieliśmy zrobić lewatywę, co jeszcze bardziej ją przestraszyło, kilka razy zaaplikować czopki, co też nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy. Bo tak długie  nic-nie-robienie u tak małego dziecka jest  po prostu niebezpieczne.

Częściej jednak staramy się, by zrobiła kupę normalnie. Niestety to wszystko zbiera się i przyjmuje rozmiary tak duże, że znów dziecko odczuwa ból przy robieniu. I kółko się zamyka. Nie robi – boli. Robi – też boli.

Leczymy to od ponad miesiąca. Zgodnie z zaleceniami lekarza zwiększyliśmy dawkę odpowiedniego syropu. Chwalimy każdą kupę. Staramy się tłumaczyć. Może za jakiś czas opanujemy sytuację. Póki co, jest nieciekawie. :(

Na koniec zdjęcia - bo aż żal ich nie robić przy tak pięknej pogodzie, kiedy dziecko zapomina o wszystkim i znów jest radosne. :)









Czapka, koszulka, spodenki - H&M
Buty - Zara

1 komentarz:

  1. Dziękuję Ci za nominację do Liebster blog award :) właśnie odpowiedziałam na pytania od Ciebie, i jeśli masz ochotę to zajrzyj poczytać :)))

    Mam nadzieję, że wygracie tą walkę z kupkami :( Widok płaczącego z bólu dziecka rozrywa pewnie Ci serce... Na pewno dacie radę i raz dwa zapomnicie o tym, co było.
    Masz przesłodką córeczkę !

    Buziak ! - Jusia
    http://coterazbedzie.blogspot.com/2014/05/liebster-blog-award-o-co-chodzi.html

    OdpowiedzUsuń